W momencie, w którym dowiadujesz się, że jesteś w ciąży, zaczynasz „wić gniazdo”. Chociaż podobno syndrom ten dopada kobiety ciężarne dopiero pod koniec III trymestru, jednak ja mam inne zdanie. Pamiętam sama, jak mąż powstrzymywał mnie przed kupowaniem ubranek i innych akcesoriów dla dzieci, kiedy to ja byłam zaledwie w 7 tygodniu ciąży. My kobiety tak mamy, kochamy zakupy. A zakupy dla niemowlaczka to rozkosz. Polecam jednak pomimo wszystko wstrzymać się nieco z rozpoczęciem kompletowania wyprawki dla swojego nienarodzonego dziecka. Po pierwsze i jest to nieco brutalne, jednakże trzeba to brać pod uwagę, w I trymestrze ciąży jest najwięcej poronień. Myślę, że warto przeczekać te kilka tygodni i nie zarzucać mieszkania akcesoriami, atrybutami niemowlaka, gdyż w momencie kiedy mogłaby zdarzyć się taka tragedia, te wszystkie rzeczy mogą sprawiać potęgowanie bólu. Może się mylę, jednak do mnie akurat ten argument w pewnym momencie trafił. Wiadomo, nie można się nastawiać na najgorsze, ciąża to ma być radosny czas, aczkolwiek warto czasem dmuchać na zimne. Po drugie, na początku ciąży nie znamy przecież płci dziecka. Dla niektórych być może nie ma to znaczenia, jednakże zanim zaczniesz remontować pokój niemowlaka, miło by było gdybyś wiedziała, co umieścić na tapecie, czy słodkie różowe jednorożce, czy jednak kolorowe autka.
W początkowej fazie ciąży rzeczywiście za bardzo poniosło mnie. Kupiłam nie przemyślanie kilka rzeczy i w sumie nie przydały mi się wcale. Bo myśląc o wyprawce dla swojego malucha, o wystroju pokoju dla niego, warto to dobrze przemyśleć. Przy drugiej ciąży działałam już bardziej racjonalnie. Przede wszystkim nauczona doświadczeniami z pierwszej ciąży, nie kupowałam nic z przypadku. Za kupno pierwszej wyprawki zabrałam się w momencie, kiedy poznałam płeć dziecka. Zanim pojechałam do galerii handlowej, spisałam sobie listę czego potrzebuje. Zakupy robiłam praktycznie sama. Wiecie, nie chciałam marudzenia i popędzania mężczyzny. Chciałam porządnie przygotować się do przyjęcia naszego dziecka, a mąż mógł w tym czasie zajmować się remontowaniem naszego pokoju. Razem z mężem podjęliśmy decyzję, że przy drugim dziecku (zresztą jak i przy pierwszym) na pewno odrębny pokój dla niemowlaka nie ma racji bytu. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła spokojnie spać w swojej sypialni, kiedy moje kilkudniowe dziecko będzie spało za ścianą, w pokoju obok. Karmiłam piersią moje pierwsze dziecko i przez pierwsze pół roku życia, córka spała z nami w łóżku. Posypie się tu teraz zapewne lawina niewybrednych komentarzy, które i tak mało mnie interesują. Interesowało mnie wtedy tylko to, by przespać choć kilka godzin w nocy. Byłam po cesarce, nie miałam sił, by w miarę szybko i sprawnie poderwać się do córki, która przebudzała się w łóżeczku. I dla niektórych może to będzie zdziwienie, ale ona potrafiła budzić się co godzinę, co pół. I tak naprawdę ani ona nie spała, ani ja, ani mój mąż, który musiał wstać rano do pracy. Dla dobra nas wszystkich, po prostu zrezygnowałam i od tamtej pory łóżeczko stało się meblem nieużytecznym. Najlepsze jest i tak w tym wszystkim to, że jak przestałam karmić piersią córkę, to bez problemu rozstała się z naszym łóżkiem. Także myślę, że jest to pewne pokrzepienie dla tych rodziców, którzy dalej walczą, o to by ich niemowlę spało w swoim łóżeczku. Jeśli tego nie chce, to się nie męczcie z tym i nie bójcie się, że jak teraz z wami będzie spało, to się go pozbędziecie dopiero, jak skończy studia. Mojej siostry synek ładnie spał w łóżeczku jako niemowlak, Później po około 2 roku życia mu się odwidziało i regularnie śpi w łóżku z rodzicami. Nie ma reguły. Nie znoszę, jak ktoś dyktuje rodzicom, co jest złe, a co dobre. Dobrzy rodzice to wiedzą, tylko niestety często zgubnie wierzą w dobre rady wujków i ciotek.
Często w telewizji, w filmach, serialach widziałam, że właśnie dla nowego członka rodziny, remont pokoju to podstawa. Tylko się teraz zastanawiam, po co? No bo przecież niemowlę spędza czas tam, gdzie mama. I w takim razie, powiedz mi mamo, czy wyobrażasz sobie siedzenie w czterech, wytapetowanych w misie ścianach tak przez 5-6 godzin dziennie (oczywiście w zależności, czy niemowlę jest typem śpiocha, moje nie było)? Wiadomo, że na początku, kiedy dziecko przy piersi potrafi spędzać ciągiem nawet po około 1-1,5 godziny, łatwiej będzie to znieść przed ulubionym serialem. A pokój niemowlaka można zrobić, no pewnie. Tylko, że dzieci tak szybko rosną i jak twoje dziecko będzie miało rok, to ten pokój może być już mało praktyczny dla niego. Warto o tym pomyśleć, kiedy jednak podejmiemy decyzję, że chcemy odrębny pokoik dla nowego członka rodziny.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here